Wstęp
Świat akademicki w Polsce to nie tylko pasja do nauki i odkryć, ale też trudne wybory finansowe, przed którymi stają młodzi i doświadczeni naukowcy. Zarobki na uczelniach od lat budzą kontrowersje – podczas gdy minimalne stawki ledwo pozwalają przeżyć, najlepsi mogą liczyć na całkiem przyzwoite wynagrodzenia. Problem w tym, że między tymi skrajnościami jest ogromna przepaść, a ścieżka kariery naukowej przypomina bardziej bieg z przeszkodami niż stabilną drogę zawodowego rozwoju.
W 2024 roku weszły w życie długo oczekiwane podwyżki, ale czy to rozwiązuje problemy polskiej nauki? Jak wygląda rzeczywistość finansowa doktorów i profesorów w zależności od uczelni, miasta czy dyscypliny naukowej? I dlaczego tak wielu utalentowanych naukowców w końcu decyduje się odejść z uczelni? Te pytania są kluczowe dla zrozumienia kryzysu, z jakim mierzy się polskie szkolnictwo wyższe.
Najważniejsze fakty
- Minimalne wynagrodzenie doktora wynosi zaledwie 3 700 zł brutto, podczas gdy średnia pensja to około 8 250 zł – jednak realne zarobki zależą od uczelni i dodatkowych aktywności
- Nowelizacja płacowa 2024 wprowadza znaczące podwyżki – minimalna pensja profesora wzrośnie do 9 370 zł, a adiunkta do 6 840 zł brutto
- Największe zarobki są w Warszawie (średnio 9 200 zł dla doktora), podczas gdy w mniejszych ośrodkach wynoszą one często poniżej 6 500 zł miesięcznie
- Naukowcy w sektorze prywatnym zarabiają średnio 50-100% więcej niż ich koledzy na uczelniach – to główny powód odpływu talentów z akademii
Minimalne i średnie zarobki doktorów na uczelniach w Polsce
Zarobki doktorów na polskich uczelniach to temat, który budzi wiele emocji. Z jednej strony mamy pasję do nauki, z drugiej – twarde realia finansowe. Podstawowe widełki płacowe dla doktorów zaczynają się od 3700 zł brutto, ale średnie wynagrodzenie oscyluje wokół 8 250 PLN. To jednak tylko teoria – w praktyce wiele zależy od uczelni, miasta i konkretnej dyscypliny naukowej.
Warto zwrócić uwagę na ogromne rozpiętości w zarobkach. Podczas gdy doktor na prowincjonalnej uczelni może ledwo wiązać koniec z końcem, jego kolega w Warszawie czy Krakowie często zarabia znacznie więcej. Poniższa tabela pokazuje podstawowe różnice:
| Stanowisko | Minimalne wynagrodzenie | Średnie wynagrodzenie |
|---|---|---|
| Doktor | 3 700 zł | 5 500 zł |
| Adiunkt | 6 840 zł | 8 200 zł |
| Profesor uczelni | 7 777 zł | 10 000 zł |
Podstawowe widełki płacowe dla stanowisk akademickich
Ministerstwo Nauki określa minimalne stawki dla poszczególnych stanowisk. Od 2024 roku profesor może liczyć na 9 370 zł brutto, podczas gdy adiunkt musi zadowolić się 6 840 zł. To jednak tylko podstawa – rzeczywiste zarobki często są wyższe dzięki dodatkom.
1. Dodatek za staż pracy – zaczyna się od 3% podstawy i rośnie o 1% rocznie
2. Dodatek funkcyjny – dla kierowników katedr czy dziekanów
3. Wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe – często główne źródło dochodu
Problem w tym, że wiele uczelni stosuje te same minimalne stawki jako maksymalne, nie dając przestrzeni do negocjacji. To szczególnie bolesne dla młodych naukowców, którzy muszą łączyć pracę na uczelni z dodatkowymi zajęciami.
Jak kształtują się zarobki na uczelniach publicznych vs prywatnych?
Mitem jest, że uczelnie prywatne zawsze płacą lepiej. W rzeczywistości tylko nieliczne prestiżowe szkoły mogą konkurować z publicznymi. Większość prywatnych uczelni oferuje niższe stawki, kompensując to mniejszą biurokracją i elastycznym grafikiem.
Kluczowa różnica polega na strukturze wynagrodzeń. Na uczelniach publicznych mamy:
1. Wyższe podstawowe wynagrodzenie
2. Lepsze perspektywy awansu
3. Stabilniejsze zatrudnienie
Z kolei uczelnie prywatne często:
1. Oferują wyższe stawki za godziny dydaktyczne
2. Mają prostsze ścieżki awansu
3. Wymagają mniejszego zaangażowania w badania
Decyzja o wyborze typu uczelni to zawsze kompromis między stabilnością a elastycznością. Wielu doktorów wybiera pracę na obu typach uczelni jednocześnie, by zbilansować zarobki i rozwój naukowy.
Zastanawiasz się, ile zarabia pilot myśliwca? Odkryj tajemnice wynagrodzeń w tym elitarnym zawodzie i dowiedz się, jakie średnie zarobki czekają na tych, którzy panują w przestworzach.
Ścieżka awansu naukowego a wzrost wynagrodzeń
Droga od doktoranta do profesora to nie tylko rozwój naukowy, ale też stopniowa poprawa sytuacji materialnej. Każdy kolejny stopień w hierarchii akademickiej oznacza znaczący skok płacowy. Warto jednak pamiętać, że awans naukowy to proces wymagający lat pracy i spełnienia rygorystycznych wymagań.
| Etap kariery | Minimalne wynagrodzenie | Średni czas osiągnięcia |
|---|---|---|
| Doktorant | 3 467 zł | 4 lata |
| Asystent | 4 685 zł | 2-3 lata |
| Adiunkt | 6 840 zł | 5-7 lat |
| Profesor uczelni | 7 777 zł | 10-12 lat |
Od doktoranta do profesora – jak rośnie pensja?
Początkujący naukowiec zaczyna od stypendium doktoranckiego w wysokości 3 467 zł brutto. Po obronie doktoratu i zatrudnieniu na stanowisku asystenta zarobki wzrastają do około 4 685 zł. Prawdziwy skok następuje po uzyskaniu stopnia doktora i awansie na adiunkta – wtedy podstawowa pensja wynosi już 6 840 zł.
1. Po 4 latach doktorant może liczyć na podwyżkę stypendium do 5 341 zł
2. Asystent po 2 latach pracy otrzymuje zwykle dodatek stażowy w wysokości 5%
3. Adiunkt po habilitacji może ubiegać się o stanowisko profesora uczelni z pensją od 7 777 zł
Największa przepaść płacowa występuje między adiunktem a profesorem zwyczajnym. Podczas gdy adiunkt z wieloletnim stażem może zarabiać około 8 000 zł, profesor z tym samym doświadczeniem często otrzymuje ponad 12 000 zł miesięcznie.
Dodatki funkcyjne i za osiągnięcia naukowe
Prawdziwy potencjał zarobkowy na uczelni tkwi w dodatkach pozapensyjnych. Kierownik katedry może liczyć na dodatek funkcyjny w wysokości 20-30% podstawy, a dziekan nawet 50%. Za publikacje w renomowanych czasopismach naukowych często przyznawane są jednorazowe premie od 1 000 do 5 000 zł.
1. Dodatek za kierowanie projektem badawczym – od 10% do 40% wynagrodzenia
2. Nagrody rektorskie za osiągnięcia naukowe – średnio 3-6 miesięcznych pensji rocznie
3. Dodatki za pracę w komisjach i ciałach kolegialnych – zwykle 5-15% podstawy
Warto pamiętać, że najlepiej opłacani profesorowie to często ci, którzy łączą pracę naukową z funkcjami administracyjnymi. Rektorzy najlepszych uczelni mogą zarabiać nawet 20 000-25 000 zł miesięcznie, choć to już zupełnie inna liga finansowa.
Marzysz o karierze w gastronomii? Sprawdź, ile zarabia manager restauracji, i przekonaj się, jakie możliwości finansowe otwierają się przed tymi, którzy kierują kulinarnym światem.
Nowelizacja płacowa 2024 – co się zmienia?
Rok 2024 przynosi długo wyczekiwane zmiany w systemie wynagrodzeń nauczycieli akademickich. Najważniejsza nowość to znaczące podwyżki minimalnych stawek, które mają pomóc w zatrzymaniu młodych talentów na uczelniach. Warto jednak pamiętać, że realne zarobki wciąż będą zależeć od budżetu poszczególnych uczelni i ich możliwości finansowych.
| Stanowisko | Wynagrodzenie przed 2024 | Wynagrodzenie od 2024 |
|---|---|---|
| Profesor | 7 210 zł | 9 370 zł |
| Profesor uczelni | 6 500 zł | 7 777 zł |
| Adiunkt | 5 800 zł | 6 840 zł |
Planowane podwyżki dla nauczycieli akademickich
Największa podwyżka, bo aż 30%, czeka profesorów – ich minimalne wynagrodzenie wzrośnie do 9 370 zł brutto. To odpowiedź na lata zaniedbań i próba zbliżenia polskich zarobków akademickich do standardów zachodnich. Jednak jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach – nie wszystkie uczelnie będą w stanie w pełni zrealizować te podwyżki.
Nowe stawki minimalne to dopiero początek zmian. Prawdziwym wyzwaniem będzie zapewnienie środków na ich realizację przez mniejsze uczelnie regionalne
– komentuje sytuację przedstawiciel Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.
Dostosowanie wynagrodzeń do inflacji
Nowelizacja wprowadza mechanizm automatycznej waloryzacji wynagrodzeń o wskaźnik inflacji. To przełomowe rozwiązanie, które ma chronić pracowników naukowych przed skutkami galopujących cen. W praktyce oznacza to, że od 2025 roku pensje będą corocznie zwiększane o co najmniej poziom inflacji z poprzedniego roku.
1. Wskaźnik waloryzacji będzie obliczany na podstawie średniorocznej inflacji
2. Podwyżka będzie obowiązkowa dla wszystkich uczelni publicznych
3. Mechanizm ma działać niezależnie od dodatkowych podwyżek wynikających z ustaw
Niestety, nie rozwiązuje to problemu niskiej bazy wynagrodzeń, która przez lata była zaniedbywana. Nawet po podwyżkach wielu naukowców wciąż będzie zarabiać znacznie poniżej średniej krajowej, co utrudnia konkurowanie z sektorem prywatnym o najlepsze talenty.
Szukasz sposobu na dodatkowy dochód? Dowiedz się, na czym polega dodatkowa praca zdalna, i odkryj, jak znaleźć zajęcie, które pozwoli ci zarabiać bez wychodzenia z domu.
Dodatkowe źródła dochodu dla naukowców

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że podstawowa pensja na uczelni to często tylko część rzeczywistych zarobków naukowca. W rzeczywistości większość doktorów i profesorów buduje swój budżet na kilku filarach. To właśnie dodatkowe źródła dochodu pozwalają godnie żyć i rozwijać karierę naukową w Polsce.
1. Granty badawcze – często główne źródło dodatkowych środków
2. Prowadzenie płatnych szkoleń i kursów
3. Doradztwo dla biznesu i instytucji publicznych
4. Publikacje komercyjne i ekspertyzy
5. Wykłady na uczelniach prywatnych
Łączenie różnych form aktywności to dziś standard w środowisku akademickim. Jak mówi jeden z profesorów: Żeby przetrwać na uczelni, trzeba myśleć jak przedsiębiorca, a nie jak urzędnik naukowy
. To podejście coraz częściej przekłada się na konkretne decyzje finansowe młodych naukowców.
Granty badawcze i projekty naukowe
Dla wielu naukowców granty to nie tylko szansa na rozwój badań, ale też realny zastrzyk gotówki. W zależności od instytucji finansującej, kierownik projektu może liczyć na wynagrodzenie w wysokości od 3 000 do nawet 15 000 zł miesięcznie. Najbardziej pożądane są granty europejskie, gdzie stawki bywają najwyższe.
1. Granty NCN – zwykle 5-8 tys. zł miesięcznie dla kierownika
2. Projekty NCBR – często powyżej 10 tys. zł
3. Programy międzynarodowe (np. Horyzont Europa) – stawki zbliżone do zachodnich
4. Granty celowe od firm – bardzo różne, ale zwykle dobrze płatne
Problem polega na tym, że zdobycie grantu wymaga ogromnego nakładu pracy i często szczęścia. Wielu naukowców poświęca miesiące na przygotowanie wniosków, które potem są odrzucane. To swoista loteria, w której wygrywają nieliczni.
Prowadzenie zajęć komercyjnych i doradztwo
Coraz popularniejszą formą dodatkowego zarobku jest współpraca z biznesem. Firmy chętnie zatrudniają naukowców jako ekspertów, a uczelnie prywatne płacą nawet 150-300 zł za godzinę wykładów. To często lepsze źródło dochodu niż etat na państwowej uczelni.
1. Szkolenia dla firm – stawki od 200 do 1000 zł za godzinę
2. Wykłady na studiach podyplomowych – 150-400 zł/h
3. Ekspertyzy i opinie naukowe – od 1000 zł za prostą analizę
4. Konsulting strategiczny – nawet kilkanaście tysięcy za projekt
Niestety, nie każdy naukowiec może sobie pozwolić na taką działalność. Wymaga to specyficznych kompetencji miękkich i często specjalistycznej wiedzy praktycznej. Dlatego najlepiej radzą sobie naukowcy z kierunków technicznych, ekonomicznych i prawniczych.
Regionalne zróżnicowanie zarobków na uczelniach
Polskie uczelnie to nie tylko różne dyscypliny naukowe, ale też ogromne różnice w wynagrodzeniach w zależności od lokalizacji. Rozpiętość płacowa między największymi ośrodkami akademickimi a mniejszymi miastami uniwersyteckimi potrafi wynosić nawet 40-50%. To nie tylko kwestia prestiżu uczelni, ale też realiów lokalnych rynków pracy i kosztów życia.
| Region | Średnie zarobki doktora | Różnica do średniej krajowej |
|---|---|---|
| Warszawa | 9 200 zł | +25% |
| Kraków | 8 500 zł | +15% |
| Poznań | 8 000 zł | +8% |
| Lublin | 6 800 zł | -8% |
| Mniejsze ośrodki | 6 200 zł | -16% |
Wynagrodzenia w dużych ośrodkach akademickich
W metropoliach takich jak Warszawa, Kraków czy Wrocław zarobki doktorów są znacząco wyższe, ale też koszty życia potrafią być przytłaczające. Średnie wynagrodzenie na stołecznych uczelniach przekracza 9 000 zł brutto, co jednak w realiach warszawskiego rynku mieszkaniowego nie zawsze daje komfort finansowy.
1. Uczelnie warszawskie oferują najlepsze warunki finansowe, ale wymagają też najwięcej
2. W Krakowie i Wrocławiu pensje są nieco niższe, ale i koszty życia bardziej przystępne
3. Duże ośrodki dają więcej możliwości dodatkowego zarobku poprzez współpracę z biznesem
Paradoksalnie, właśnie w największych miastach akademickich najtrudniej jest utrzymać kadrę naukową. Wysokie zarobki często nie rekompensują kosztów wynajmu mieszkania czy codziennych wydatków, przez co wielu doktorów woli szukać pracy w mniejszych ośrodkach.
Zarobki w mniejszych uczelniach regionalnych
W takich miastach jak Opole, Rzeszów czy Zielona Góra pensje są niższe średnio o 15-20%, ale za to koszty życia potrafią być nawet o 30% mniejsze. To sprawia, że realna siła nabywcza wynagrodzenia bywa porównywalna, a czasem nawet wyższa niż w dużych aglomeracjach.
1. Niższa konkurencja o stanowiska – łatwiej o awans
2. Mniejsze obciążenie administracyjne i biurokratyczne
3. Lepszy stosunek wynagrodzenia do kosztów utrzymania
Problemem mniejszych ośrodków jest jednak ograniczony dostęp do grantów i projektów badawczych. Wiele regionalnych uczelni boryka się też z niżem demograficznym, co przekłada się na mniejszą liczbę godzin dydaktycznych i mniejsze możliwości zarobkowe.
Porównanie zarobków w nauce i poza akademią
Gdy rozmawiamy o zarobkach doktorów, warto spojrzeć szerzej – jak wygląda sytuacja finansowa naukowców poza murami uczelni? Różnice potrafią być szokujące. Podczas gdy adiunkt na państwowej uczelni zarabia średnio 8 200 zł brutto, jego kolega po doktoracie w korporacji może liczyć na 12 000-15 000 zł. To nie tylko kwestia wysokości pensji, ale też całego pakietu benefitów, na które rzadko można liczyć w akademii.
W sektorze prywatnym widzimy wyraźnie, że:
- Specjaliści z doktoratami w branży IT osiągają zarobki 15 000-25 000 zł
- Analitycy danych z tytułem doktora zarabiają średnio 12 000-18 000 zł
- Doradcy strategiczni w consultingowych firmach często przekraczają 20 000 zł miesięcznie
„W moim zespole w banku inwestycyjnym połowa osób ma doktoraty. Żaden z nich nie wróciłby na uczelnię za ułamek obecnych zarobków” – mówi dyrektor działu analiz w jednym z warszawskich banków. To pokazuje, jak głęboka jest przepaść między światem akademickim a rynkiem prywatnym.
Alternatywne ścieżki kariery dla doktorów
Dla wielu młodych naukowców odejście z uczelni nie oznacza końca rozwoju zawodowego, a wręcz przeciwnie – otwiera nowe możliwości. Popularne ścieżki to:
- Badania i rozwój w przemyśle – od farmacji po nowe technologie, firmy chętnie zatrudniają doktorów do prowadzenia projektów badawczych
- Analityka danych – umiejętności zdobyte podczas pracy naukowej świetnie przekładają się na zawody związane z big data
- Doradztwo strategiczne – wiele firm consultingowych specjalnie rekrutuje doktorów ze względu na ich umiejętność analizy złożonych problemów
- Startupy technologiczne – dla naukowców z pomysłami komercyjnymi to szansa na połączenie pasji badawczej z przedsiębiorczością
Co ciekawe, nie zawsze trzeba całkowicie porzucać naukę. Coraz więcej doktorów wybiera model hybrydowy – pracując w biznesie, jednocześnie prowadząc badania jako visiting scholars czy współpracując z uczelniami przy konkretnych projektach. To pozwala łączyć stabilność finansową z satysfakcją z pracy naukowej.
Dlaczego młodzi naukowcy odchodzą z uczelni?
Decyzja o odejściu z uczelni rzadko jest prosta, ale dla wielu młodych doktorów staje się koniecznością. Główne powody to:
- Finanse – pensje na uczelni często nie pozwalają na godne życie, zwłaszcza w większych miastach
- Brak perspektyw – ścieżka kariery akademickiej jest długa i niepewna, a stanowisk dla młodych naukowców wciąż za mało
- Przeciążenie obowiązkami – łączenie dydaktyki, badań i administracji przy braku realnego wsparcia
- Brak uznania – system często faworyzuje starszych profesorów, marginalizując osiągnięcia młodych badaczy
Po obronie doktoratu miałem wybór: pół etatu na uczelni za 3 500 zł brutto albo pełny etat w korporacji za 12 000 zł. Wybór był oczywisty, choć serce zostało w laboratorium
– dzieli się swoją historią były adiunkt, obecnie kierownik projektu w firmie biotechnologicznej.
Problemem jest też brak elastyczności systemu. W wielu krajach zachodnich możliwe jest płynne przechodzenie między światem akademickim a biznesem, podczas gdy w Polsce wciąż dominuje zero-jedynkowe myślenie: albo jesteś na uczelni, albo w „prywatce”. To sztuczny podział, który odbiera młodym naukowcom szansę na rozwój w różnych środowiskach.
Perspektywy zmian w systemie wynagrodzeń naukowców
System wynagrodzeń w polskiej nauce od lat wymaga gruntownej reformy. Największym wyzwaniem jest znalezienie równowagi między możliwościami finansowymi uczelni a oczekiwaniami kadry naukowej. W 2024 roku weszły w życie długo oczekiwane podwyżki minimalnych stawek, ale to dopiero pierwszy krok w kierunku prawdziwej zmiany.
Kluczowe obszary wymagające reformy to:
| Obszar | Obecna sytuacja | Proponowane zmiany |
|---|---|---|
| Minimalne stawki | Niewystarczające | Dalsze podwyżki do 2026 |
| Mechanizm waloryzacji | Brak automatycznego | Indeksacja do inflacji |
| Dodatki | Niespójne | Ujednolicone zasady |
Postulaty środowiska akademickiego
Środowisko naukowe od lat jednogłośnie domaga się kilku kluczowych zmian. Przede wszystkim chodzi o wprowadzenie realnego mechanizmu waloryzacji wynagrodzeń, który chroniłby przed skutkami inflacji. Obecnie nawet po podwyżkach z 2024 roku, pensje wielu naukowców wciąż nie zapewniają godnego życia.
1. Wprowadzenie jasnych kryteriów awansowych powiązanych z wynagrodzeniem
2. Zwiększenie udziału wynagrodzenia zmiennego za osiągnięcia naukowe
3. Uproszczenie systemu dodatków i premii
4. Większa transparentność w rozdysponowywaniu środków na uczelniach
Strategie uczelni w zatrzymywaniu talentów
Najlepsze polskie uczelnie zaczynają rozumieć, że walka o talenty naukowe wymaga niestandardowych rozwiązań. Coraz częściej stosują elastyczne formy zatrudnienia i indywidualne ścieżki rozwoju. Najskuteczniejsze strategie obejmują:
1. Programy mentoringowe łączące młodych naukowców z doświadczonymi profesorami
2. Wewnętrzne granty na start dla doktorów i habilitantów
3. Możliwość łączenia pracy naukowej z komercyjnymi projektami
4. Elastyczne formy zatrudnienia umożliwiające pracę w kilku ośrodkach
Niestety, wiele mniejszych uczelni wciąż tkwi w archaicznym modelu zarządzania kadrą, co skutkuje odpływem najlepszych pracowników do większych ośrodków lub poza akademię. Bez systemowych zmian ta tendencja będzie się tylko pogłębiać.
Wnioski
Sytuacja finansowa doktorów i naukowców w Polsce to złożony temat, w którym ścierają się pasja badawcza z twardymi realiami ekonomicznymi. Podstawowe wynagrodzenia na uczelniach często nie odzwierciedlają ani kwalifikacji, ani wkładu pracy młodych naukowców. Mimo podwyżek w 2024 roku, wiele osób wciąż musi łączyć etat akademicki z dodatkowymi zajęciami, by osiągnąć godny poziom życia.
Największe dysproporcje widoczne są między dużymi ośrodkami akademickimi a mniejszymi uczelniami regionalnymi, a także między sektorem publicznym a prywatnym. Paradoksalnie, im wyższe stanowisko na uczelni, tym większa przepaść płacowa w porównaniu z możliwościami pozaakademickimi. To właśnie powoduje, że wielu utalentowanych doktorów decyduje się na odejście z uczelni.
System wynagrodzeń w nauce wymaga pilnych reform – nie tylko podwyżek minimalnych stawek, ale też wprowadzenia przejrzystych mechanizmów awansu i waloryzacji. Bez tych zmian polskie uczelnie będą tracić najlepszych specjalistów na rzecz biznesu i instytucji międzynarodowych.
Najczęściej zadawane pytania
Jakie są minimalne zarobki doktora na uczelni w 2024 roku?
Od stycznia 2024 minimalne wynagrodzenie doktora zatrudnionego na uczelni wynosi 3 700 zł brutto, choć w praktyce większość uczelni oferuje stawki w okolicach 5 500 zł. Warto jednak pamiętać, że to tylko podstawa – rzeczywiste zarobki zależą od dodatków i formy zatrudnienia.
Czy praca na uczelni prywatnej zawsze oznacza wyższe zarobki?
Nie jest to reguła. Tylko nieliczne prestiżowe uczelnie prywatne mogą konkurować płacowo z publicznymi. Większość oferuje niższe podstawowe stawki, rekompensując to wyższymi wynagrodzeniami za godziny dydaktyczne lub elastycznym grafikiem.
Jak długo trwa ścieżka od doktoranta do profesora i jak rosną zarobki?
Droga od doktoranta do profesora zwyczajnego zajmuje średnio 12-15 lat. W tym czasie wynagrodzenie może wzrosnąć z około 3 500 zł brutto do ponad 12 000 zł, choć największy skok następuje po habilitacji i awansie na stanowisko profesora uczelni.
Dlaczego młodzi naukowcy odchodzą z uczelni?
Trzy główne powody to: niskie wynagrodzenia niewspółmierne do kwalifikacji, brak perspektyw awansu oraz przeciążenie obowiązkami administracyjnymi i dydaktycznymi. W korporacjach czy instytutach badawczych za podobną pracę można często zarobić 2-3 razy więcej.
Czy nowelizacja płacowa z 2024 roku rozwiąże problemy finansowe naukowców?
To ważny krok, ale niewystarczający. Podwyżki minimalnych stawek nie rozwiązują problemu niskiej bazy wynagrodzeń ani nie gwarantują, że wszystkie uczelnie będą w stanie je wdrożyć. Potrzebne są dalsze systemowe zmiany, w tym automatyczna waloryzacja do inflacji.

